Zbijanie kapitału politycznego. Skutek: wykolejenie

Jedną z inicjatyw powstałych na granicy wschodniej jest reanimacja (bo tak to należy nazywać) linii z Zagórza do przygranicznego Krościenka. Prace na linii zarządzono w trybie natychmiastowym i 28 lutego ogłoszono, że w ciągu trzech dni linia zostanie udrożniona. Tabor miał zapewnić SKPL – prywatna spółka z bazą w Zagórzu, obsługująca m.in. bieszczadzkie pociągi PKP Intercity. Już 3 marca (czyli dziś) z Krościenka miał wyruszyć pierwszy pociąg z ukraińskimi uchodźcami, obsługiwany jednostkami SD85 (znanymi także jako DM90), co prawda niewdrożonymi jeszcze do planowych pociągów, ale dostępnymi, sprawnymi i gotowymi do jazdy. Zgody na kursowanie tych pociągów po tej linii również wydano – pojechałyby one w ramach przesyłki nadzwyczajnej, co pozwala na poluźnienie dopuszczeń.

naprawa na „wariackich papierach”

2 marca, godziny popołudniowe. Robotnicy uwijają się pośród bieszczadzkich lasów, a między PLK i przewoźnikami wywiązuje się wymiana maili. Okazuje się, że województwo podkarpackie… nie chce, by do Krościenka wjechał jutro pociąg SKPL. Ma tam wjechać pociąg spółki Polregio, dotowanej przez województwo, obsługującej pociągi osobowe. Wbrew temu, co niektórzy piszą, nie cofnięto zgody na przejazd SKPL-u szynobusami SD85, a po prostu wyrzucono ich pociągi z rozkładu jazdy i w to miejsce wstawiono pociągi PR. Przewoźnik dotowany przez marszałka wystawi nowy szynobus, będzie można pochwalić się, jaki świetny skład podesłano… No i najważniejsze – to „nasz” przewoźnik i nasz szynobus, tymi rękami opłacany i fakturowany.

3 marca. Z Krościenka wyrusza pierwszy pociąg specjalny. Podstawiono dwa nowiutkie szynobusy SA140, idealne do pamiątkowych zdjęć z lokalnymi politykami. Po drodze następuje jednak coś, czego politycy nie brali pod uwagę, a co chyba musiało nastąpić przy prowizorycznie łatanej linii i ciężkich szynobusach (SD85 są co prawda nieznacznie cięższe, ale mają mniejszy nacisk na oś). Pociąg specjalny, uruchomiony trochę do pomocy, trochę do zrobienia fotek na peronie…

wykoleił się…

Czy tam „wywrocławił”, zależy, jak się u was mówi. W każdym razie nie dotarł do celu, uchodźcom zapewniano transport alternatywny, a z foteczek wyszły nici. I tutaj skupia się jak w soczewce kilka rzeczy, które mówią o nas bardzo dużo. Sama linia do Krościenka została w kilka dni „odkurzona”, a w trybie ekspresowym znaleziono ekipę na jej reanimację. No właśnie, reanimację. Wiemy, że czas goni, powinno to być gotowe „na wczoraj”, ale tak szczerze – co by się stało, gdyby dać robotnikom jeszcze dzień czy dwa na przywrócenie torów do trochę lepszego stanu? Może wtedy pierwszy pociąg do celu dojechałby również 4 marca?*

za duży nacisk… na ściąganie taboru

A gdyby zamiast tych SA140 puścić SD85, tak jak pierwotnie zakładano? Tak zapuszczony tor lepiej zniósłby przecież pociąg z mniejszym naciskiem. Tu trzeba wspomnieć, że SA140 mają nacisk 177 kN/oś, zaś SD85 tylko 145 kN/oś. Mało tego, żeby obsłużyć ten pociąg ściągnięto tabor z planowych połączeń! Część pociągów Jasło – Sanok dzisiaj nie kursowała, bo nie było czego tam wysłać; tabor skierowano na pociąg dodatkowy.Skąd taka kuriozalna decyzja? Ano z chęci zbicia kapitału politycznego pod płaszczykiem pomocy uchodźcom. Wiadomo, sama pomoc w tak trudnych okresach jak obecnie to podstawy przyzwoitości i wręcz wewnętrzny obowiązek każdego wrażliwego, empatycznego człowieka. Mamy nadzieję, że sami udzielacie tej pomocy na tyle, na ile możecie. Ale czy naprawdę warto robić to wyłącznie na pokaz, by przypodobać się wyborcom? W dodatku robiąc to czyimś kosztem – w tym przypadku pasażerów, którzy nie mieli jak dotrzeć do Sanoka dziś rano? Czy tak województwo chce kształtować ideę zrównoważonego transportu na swoim terenie? A może lepiej uruchomić piątą parę szynobusów do Mielca i trzecią do Horyńca? Może warto załatać dziurę w rozkładzie od 6:37 do 15:22 w pociągach z Sanoka do Jasła? Może trzeba zacząć faktycznie wykorzystywać tabor, który kupiło się za unijne pieniądze? Pytając bardziej ogólnie – może warto zająć się faktyczną pracą u podstaw?

Okazuje się, że tanie zagrywki PR-owe (wymowa dowolna) się mszczą. I dziś mamy taki dzień.

Przedruk z profilu „Opóźniony pociąg na dziś” na Facebooku.

* – szklana kula z AliExpress nie wypowiada się w tej sprawie, ale mamy nadzieję, że jutro jednak coś przejedzie

Zachęcamy do polubienia nas na Facebooku: https://www.facebook.com/autobusylokalne/
grupa chcemy oddychać na FB: https://www.facebook.com/groups/chcemyoddychac

Dołączcie do grupy „Porozmawiajmy o transporcie”: https://www.facebook.com/groups/otransporcie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.