Wiceprezydent polecił współpracować [komentarz]

Wczoraj na terenie województwa małopolskiego spadły intensywne opady śniegu. W stolicy województwa autobusy miejskie odnotowały spóźnienia, a wiele kursów aglomeracyjnych było wstrzymanych lub skróconych. Ucierpiała też komunikacja tramwajowa: doszło do dwóch wykolejeń i usterek zwrotnic. Dziś o godz. 9:30 wiceprezydent Kulig zwołała trwającą półgodziny naradę.

Wiceprezydent zaapelował o przepuszczanie pługów, które utknęły wczoraj w korkach i – jak powiedział w wypowiedzi dla „Love Kraków.pl” – poruszały się „z prędkością trzech kilometrów na godzinę”. Polecił również MPK i ZDMK współpracować przy utrzymanie zwrotnic i rozjazdów tramwajowych. MPO ma też lepiej wywiązywać się z odśnieżania miasta. Tutaj wiceprezydent sprecyzował, że chodzi o przystanki komunikacji miejskiej, przejścia dla pieszych i ścieżki rowerowe – o czym informuje ten sam portal.

Czytając to wpadłem w osłupienie, bo wydawało mi się, że współpraca i koordynacja działań między spółką odpowiedzialna za realizację usług przewozowych krakowskimi tramwajami i spółką, która odpowiada za krakowskie torowiska powinna być oczywista. Ze słów wiceprezydenta wynika, że jednak tak nie było. Nie wiedzieli, że mają współpracować? Musiał im prezydent powiedzieć? Z kolei trzecia ze spółek – co można wywnioskować ze słów wiceprezydenta – niewystarczająco wywiązała się ze swoich obowiązków.

To mi przypomina jednego z byłych wysokich urzędników miejskich, który musiał wszystko sprawdzić w czasie gospodarskiej wizji lokalnej i dyscyplinować wykonawców – o czym kilka lat temu informowała jedna z krakowskich gazet. I tutaj wypada postawić jedno kluczowe pytanie: czy nasi urzędnicy i spółki komunalne nie mogą działać sprawnie?



Sebastian Kolemba

zdjęcie ilustracyjne pochodzi ze strony demotywatory.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.